6 gru 2012

Mikołajkowe podarunki


Dziś był u mnie miły, starszy Pan z brodą i zostawił mi wspaniałe podarunki. Wprost nie mogłam się nimi z wami nie podzielić.  A oto i moje prezenciki :) 
(z góry przepraszam za niską jakość zdjęć robionych w pośpiechu)




Oh... Moja ukochana książeczka. Na "Dziewczyna i chłopak wszystko na opak" polowałam od obejrzenia ekranizacji. Po prostu się w niej zakochałam. 
I tu muszę podziękować mojej Mikołajce, czyli wspaniałej Niewiaście - mojej przyjaciółce. Dziękuje kochana :*




A to zaś są moje zaczepiste samochodziki :) Ten duży to Optimus, a mały Babi. Imiona posiadają po swoich większych (choć nie do końca podobnych) odpowiednikach z filmu "Transformers" który oczywiście również uwielbiam. Coś czuję, że zostanę dużym dzieckiem na zawsze. ;)
Za ten prezent dziękuje zaś mojej drugiej przyjaciółce, Kasikowi, która się o to nagminnie upomina. Przepraszam kochana, że o TB zapomniałam :*


A wy kochani? Co wam dziś Mikołaj przyniósł w worku? Piszcie :)

A w związku iż u mnie niedawno wreszcie spadł śnieg, coś na wesoło i świątecznie (choć jeszcze nie do końca ta pora ;))


21 komentarzy:

  1. Mieć w sobie coś z dziecka, to całkiem fajne uczucie. Nie wiem czemu, ale lubię ludzi, w których zostaje coś z tamtego okresu. Wydają mi się bardziej szczerzy i otwarci. Może to złudne wyobrażenie, ale cóż... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie takich ludzi podziwiam i nie chcę zatracić właśnie tej niewinności i radości. Ale wiadomo, z niczym nie można przesadzić. Ale dostałam samochodziki i zamierzam się z tego cieszyć :P

      Usuń
  2. U mnie również był Mikołaj, ale nie przyniósł mi żadnej książki. Jednak nie ubolewam nad tym, bo i tak mam ich dużo, a miejsca na półkach coraz mniej. ;-) Chociaż... cieszyłabym się z książki, którą dostałaś, ponieważ kusi mnie od jakiegoś czasu.
    Miłej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne prezenty ^^. Z tymi samochodzikami naprawdę oryginalnie. Ja na mikołajki dostałem piękną torbę od mamy, ale to już kilka dni przedtem, bo święty Mikołaj z allegro przyszedł ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi nic nie przyniósł! Bo odwołana wizyta u lekarza to marny prezent ;) Te ksiażeczkę zawsze bardzo chciałam przeczytać, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, Optimus, kochałam go ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dostałam więcej, niżeli mogłam chcieć. Z okazji urodzino - Mikołajek otrzymałam kubek, czeko czeko czekoladę, kartkę urodzinową i banknot na książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. AmyColl.!
    Ja dostałam świetną książkę "Niemożliwe". Jest naprawdę wciągająca, zdziwiło mnie tylko jak dużo jest w niej o seksie.;P Ale.. cóż jest po prostu świetna. Powiedz mi czemu nie podziękowałaś drugiej osobie, od której dostałaś Optimusa i całą resztę " ferajny" ? i, przepraszam bardzo, że HĘ?:P Wesołych Świąt wariatko. Twój blog to ideał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć kochana. Już poprawiam ten błędzior :*

      Usuń
    2. Nienawidzę cię.!!:P

      Usuń
    3. A ja Cb kocham wrednoto jedna. Jak chcesz to Ci poświecę cały post.! No.. kiedyś tam... ;P

      Usuń
  8. Prezent super.:D Książka zapowiada się naprawde ciekawie, więc czekam na Twoją opinię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh. I nie zawiedziesz się, gdyż zamierzam takową dodać ;) Już nie mogę się doczekać, aż ja przeczytam ;)

      Usuń
  9. mój Mikołaj był hojny także - fajna bryka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę tę kocham! A u mnie też był hojny :D

    OdpowiedzUsuń
  11. prześliczny wisiorek i książki: "Ukochany nieśmiertelny" oraz "Zabójstwo z lekką nadwagą" :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję kochana za miłe słowa otuchy. Mnie tez uśmiech z twarzy nie schodzi, choć męczę się nad rozdziałem do licencjatu :P. Moi mikołaj nic nie przyniósł (bo u mnie nie ma takiej tradycji), lecz los postarał się o prezenty dla mnie w postaci wygranych nagród. :).
    Jeszcze nie słyszałam o tej książce, którą Mikołaj Ci sprezentował, w wolnej chwili będę musiała jej się dogłębnie przyjrzeć (czyt. przeczytać) :)
    Dziękuję za odwiedziny i życzę przyjemnego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy tytuł książki, którą otrzymałaś ;) Z pewnością jest warta uwagi :D Mi Mikołaj przyniósł "Miasto zagubionych dusz" Cassandry Clare i "Nie mogę powiedzieć ci prawdy" Lauren Barnholdt :) Czekam na Twoje recenzje ;)
    Swoją drogą, ciekawy blog ^^ Będę wpadać tutaj częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam na recenzję sprezentowanej książki, ciekawy tytuł.

    Zapraszam: http://ksiazkowy-kacik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne prezenty :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń